![]() ![]() |
| agrafka |
wto, 15 gru 2009 - 06:45
Post
#1
|
![]() Redaktor Grupa: Redakcja Postów: 10,158 Antyradio: 94 FM Skąd: Warszawa, dokładnie Bielany |
Pielmieni
Małe pierożki nadziewane surowym (mielonym) mięsem – najczęściej wołowo-wieprzowym, wymieszanym z przesmażoną na tłuszczu cebulą, doprawionym solą i pieprzem. Danie rodem z kuchni magucziej Rasiji, będące jej specjalnością. Pochodzą z Syberii - tam najwcześniej zaczęto je robić - i dlatego nazywane są często syberyjskimi. Pielmieni mogą być samodzielnym małym co nieco – polewa je się wtedy stopionym masłem lub śmietaną (sic!), można także potraktować je jako dodatek do rosołu. Nie trzeba dodawać, że jak każde pierogi, pielmieni są niezłe odsmażane. Mają także jedną zaletę – robi się je stosunkowo szybko (szczególnie wtedy, gdy nie trzeba samemu mielić mięsa). Składniki: Ciasto: - mąka - mocno gorąca woda - olej - trochę soli Nadzienie: - mięso mielone (samo wieprzowe lub wieprzowo-wołowe - cebula zeszklona na oleju - ząbek lub dwa czosnku - sól i pieprz 1. Z mąki, wody i oleju zagnieść ciasto. 2. Mielone mięso połączyć ze zeszkloną cebulą, wyciśniętym przez praskę lub posiekanym drobno czosnkiem i przyprawami. Farsz ma być raczej luźny (luźniejszy niż na kotlety). W razie czego można dodać odrobinkę wody. W oryginalnym przepisie cebulę przekręca się przez maszynkę lub drobniutko kroi, ale ja zdecydowanie wolę podsmażoną. 3. Farszem nadziewać krążki rozwałkowanego ciasta, ładnie zlepiać. 4. Wrzucać na osolony wrzątek, gotować z dodatkiem odrobiny oleju (nie będą się wtedy sklejać), z 5 minut po wypłynięciu na powierzchnię, na wolnym ogniu oczywiście. 5. Podawać – tak, jak napisałam wyżej. Surówka pielmieniom nie zaszkodzi, a byłaby dobrym do nich dodatkiem. Ten post edytował agrafka wto, 15 gru 2009 - 10:37 -------------------- Są takie chwile w życiu żółwia, że musi komuś dać w mordę.
(Andrzej Mleczko) |
| AntyFani.pl |
wto, 15 gru 2009 - 06:45
Post
#
|
|
|
|
| kolejarz |
wto, 15 gru 2009 - 10:49
Post
#2
|
|
AntyFan Grupa: Użytkownicy Postów: 2,622 |
Pielmieni Małe pierożki nadziewane surowym (mielonym) mięsem – najczęściej wołowo-wieprzowym, wymieszanym z przesmażoną na tłuszczu cebulą, doprawionym solą i pieprzem. Danie rodem z kuchni magucziej Rasiji, będące jej specjalnością. Pochodzą z Syberii - tam najwcześniej zaczęto je robić - i dlatego nazywane są często syberyjskimi. Pielmieni mogą być samodzielnym małym co nieco – polewa je się wtedy stopionym masłem lub śmietaną (sic!), można także potraktować je jako dodatek do rosołu. Nie trzeba dodawać, że jak każde pierogi, pielmieni są niezłe odsmażane. Mają także jedną zaletę – robi się je stosunkowo szybko (szczególnie wtedy, gdy nie trzeba samemu mielić mięsa). Składniki: Ciasto: - mąka - mocno gorąca woda - olej - trochę soli Nadzienie: - mięso mielone (samo wieprzowe lub wieprzowo-wołowe - cebula zeszklona na oleju - ząbek lub dwa czosnku - sól i pieprz 1. Z mąki, wody i oleju zagnieść ciasto. 2. Mielone mięso połączyć ze zeszkloną cebulą, wyciśniętym przez praskę lub posiekanym drobno czosnkiem i przyprawami. Farsz ma być raczej luźny (luźniejszy niż na kotlety). W razie czego można dodać odrobinkę wody. W oryginalnym przepisie cebulę przekręca się przez maszynkę lub drobniutko kroi, ale ja zdecydowanie wolę podsmażoną. 3. Farszem nadziewać krążki rozwałkowanego ciasta, ładnie zlepiać. 4. Gotować w osolonej wodzie z dodatkiem odrobiny oleju (nie będą się wtedy sklejać), z 5 minut po wypłynięciu na powierzchnię, na wolnym ogniu oczywiście. 5. Podawać – tak, jak napisałam wyżej. Surówka pielmieniom nie zaszkodzi, a byłaby dobrym do nich dodatkiem. 1. Zdecydowanie śmietana choć to wymaga 'twardej wątrobi' u konsumenta. 2. Cebula 'surowa' i 'przekręcana' bo podsmażenie zmienia smak, zresztą w wersji do rosołu podsmażana chyba raczej popsuje smak. 3. Świnizna raczej dla podrasowania farszu bo 'maja znakoma babuszka Galina' rodem z Tuły (tej od samowarów) podaje w przepisie stosunek 4:1 na korzyść krowizny-byczyzny. Zresztą bez świnizny też są dobre. 4. Potrafię pochłonąć 3 tuziny tych pysznych miniaturek. 5. Jako jedyne z rodziny pierogowatych wolę prosto z wody niż odsmażone, choć takimi z patelni nie pogardzę. 6. Surówka dowolna choć najlepiej pasuje mnię taka na bazie surowej kapusty i majonezu 7. Smacznego -------------------- God save the Queen a.k.a. a safety pin And her fascist regime They made you a moron Potential H-bomb |
| agrafka |
śro, 16 gru 2009 - 09:49
Post
#3
|
![]() Redaktor Grupa: Redakcja Postów: 10,158 Antyradio: 94 FM Skąd: Warszawa, dokładnie Bielany |
Cebula jako taka (konkretnie podpalana na gazie) nie jest nieprzyjazna rosołowi, a wręcz go ubogaca. A czy zeszklona czy podpalana - niemalże jeden czort.
Co Rosjanka to przepis, co przepis to inny trońku smak... Wala (Ukrainka), która w Sojuzie wzrastała i nic co rosyjskie nie jest jej obce, zapłodniła mnie pielmieniami lepiąc je swojego czasu u mnie w domu z farszem wieprzowo-wołowym - w proporcji z korzyścią dla miss piggy, a nie miećki. I to wydawało mi się słuszniejsze - pielmieni nie były suche, a takie byłyby z mięsa wołowego. Zresztą, każdy po swojemu zaspokaja swoje podniebienie... -------------------- Są takie chwile w życiu żółwia, że musi komuś dać w mordę.
(Andrzej Mleczko) |
| kolejarz |
śro, 16 gru 2009 - 17:16
Post
#4
|
|
AntyFan Grupa: Użytkownicy Postów: 2,622 |
Cebula jako taka (konkretnie podpalana na gazie) nie jest nieprzyjazna rosołowi, a wręcz go ubogaca. A czy zeszklona czy podpalana - niemalże jeden czort. Co Rosjanka to przepis, co przepis to inny trońku smak... Wala (Ukrainka), która w Sojuzie wzrastała i nic co rosyjskie nie jest jej obce, zapłodniła mnie pielemieniami lepiąc je swojego czasu u mnie w domu z farszem wieprzowo-wołowym - w proporcji z korzyścią dla miss piggy, a nie miećki. I to wydawało mi się słuszniejsze - pielemieni nie były suche, a takie byłyby z mięsa wołowego. Zresztą, każdy po swojemu zaspokaja swoje podniebienie... Dlatego z samej byczyzny to tylko do rosołu, (wtedy suchość odpada) który to rosół i owszem "przypalona" cebula uszlachetnia. Jednakowoż ta sama cebula zdominuje smak farszu co akurat nie jest pożądanym celem. dawno bo w 1979 roku nad Bajkałem jadłem uchę ( zupę z rybi różnych) z dodatkiem czegoś co przypominało pielmieni z tym że nafaszerowane było rybiami. U nas raczej sporządzenie takiego specjału jest niemożliwe ze względu na brak surowca- czytaj rybi odpowiednich. Choć może z tuńczyk by się sprawdził, to były takie sporawe kulki nadziane zmieloną rybią, zresztą kszałt chyba nie ma wpływu na smak? A może się mylę? -------------------- God save the Queen a.k.a. a safety pin And her fascist regime They made you a moron Potential H-bomb |
| agrafka |
śro, 16 gru 2009 - 18:34
Post
#5
|
![]() Redaktor Grupa: Redakcja Postów: 10,158 Antyradio: 94 FM Skąd: Warszawa, dokładnie Bielany |
Jedno w pielmieniach jest najważniejsze: robi się je z mięsa surowego! W tym tkwi różnica między nimi a pierogami. Też słyszałam, że Rosjanie nadziewają je nieraz rybą zamiast mięsem. Aha - klasycznie gotuje się je w bulionie.
Pielmieni w rosole nie kuszała, chociaż rosół z czymś w podobie - w sensie z kołdunami nie jest mi obcy. To w końcu prawie jak pielmieni, tylko że w rozmiarze miniaturkowym. I też jest w nich surowe mięso (wołowe - nieraz zmieszane z jagnięciną), i cebula, i czosnek i obowiązkowo majeranek. A żeby nie były za suche dodaje się... Matko Przenajświętsza... łoju wołowego. Każdy ma swój smak... -------------------- Są takie chwile w życiu żółwia, że musi komuś dać w mordę.
(Andrzej Mleczko) |
| kolejarz |
śro, 16 gru 2009 - 18:53
Post
#6
|
|
AntyFan Grupa: Użytkownicy Postów: 2,622 |
Jedno w pielmieniach jest najważniejsze: robi się je z mięsa surowego! W tym tkwi różnica między nimi a pierogami. Też słyszałam, że Rosjanie nadziewają je nieraz rybą zamiast mięsem. Aha - klasycznie gotuje się je w bulionie. Pielmieni w rosole nie kuszała, chociaż rosół z czymś w podobie - w sensie z kołdunami nie jest mi obcy. To w końcu prawie jak pielmieni, tylko że w rozmiarze miniaturkowym. I też jest w nich surowe mięso (wołowe - nieraz zmieszane z jagnięciną), i cebula, i czosnek i obowiązkowo majeranek. A żeby nie były za suche dodaje się... Matko Przenajświętsza... łoju wołowego. Każdy ma swój smak... to się nazywa rassolnik w języku Puszkina, i jak dopadnę kompa to zamieszczę przepis, właściwie to rosół ale ... nie do końca Sa też z grzybami i rybą -------------------- God save the Queen a.k.a. a safety pin And her fascist regime They made you a moron Potential H-bomb |
| agrafka |
śro, 16 gru 2009 - 19:12
Post
#7
|
![]() Redaktor Grupa: Redakcja Postów: 10,158 Antyradio: 94 FM Skąd: Warszawa, dokładnie Bielany |
to się nazywa rassolnik w języku Puszkina (...) Jeden z klasyków kuchni rosyjskiej - rassolnik... Bardziej kojarzy mi się z polewką z ogórkami (?), w której grzyby i ryba może też być. -------------------- Są takie chwile w życiu żółwia, że musi komuś dać w mordę.
(Andrzej Mleczko) |
| kolejarz |
śro, 16 gru 2009 - 19:45
Post
#8
|
|
AntyFan Grupa: Użytkownicy Postów: 2,622 |
Jeden z klasyków kuchni rosyjskiej - rassolnik... Bardziej kojarzy mi się z polewką z ogórkami (?), w której grzyby i ryba może też być. ale 'rosół do pielmieni' to też rassolnik, a ta polewka to nie tyle ogórki ile zalewa z kiszonych ogórków, z grzybami ogórkami kaparami(!) dziś nie zdążę raczej ale w piątek wrzucę parę przepisów -------------------- God save the Queen a.k.a. a safety pin And her fascist regime They made you a moron Potential H-bomb |
| kolejarz |
pią, 18 gru 2009 - 00:42
Post
#9
|
|
AntyFan Grupa: Użytkownicy Postów: 2,622 |
Nazwa rassolnik wywodzi się od słowa "rassoł” - czyli płynu z kwaszenia ogórków lub kapusty.
Składniki 1 kg wołowego na rosół Marchew sztuk 1 Pietruszki 2-3 sztuki Seler Cebula Kiszone ogórki i oczywiście kwas z ogórkow Masło Pieprz sól ziele listek Ugotować wywar na wołowinie. Pokroić drobno warzywa i obsmażyć na maśle. Ewentualnie cebuli nie smazymy tylko przypalamy i do wywaru z nią. W odrobinie wywaru udusić 2-3 kiszone ogórki. Do wrzącego wywaru wrzucić warzywa i ogórki. Na kwadrans przed zakończeniem gotowania dodać listek, ziele, przyprawy, doprawić solą z pieprzem i podlać kwasem z ogórków Ilość kwasu według uznania i smaku własnego. Trza pokombinować sobie Do pielmieni podajemy czysty rassolnik, z reguły serwowany jest osobno w bulionówkach i każdy chetny może sobie wrzucić tam pielmieni Oprócz rassolnika, śmietany lub masła, do pielmieni podaje się też ocet i musztardę. Tę ostatnią najlepiej prawdziwą rosyjską czyli mocną jak wszyscy diabli. -------------------- God save the Queen a.k.a. a safety pin And her fascist regime They made you a moron Potential H-bomb |
| agrafka |
pią, 18 gru 2009 - 11:08
Post
#10
|
![]() Redaktor Grupa: Redakcja Postów: 10,158 Antyradio: 94 FM Skąd: Warszawa, dokładnie Bielany |
Słowo się rzekło, kobyłka u płotu. Wot jest i rassolnik. Pielmieni można lepić.
-------------------- Są takie chwile w życiu żółwia, że musi komuś dać w mordę.
(Andrzej Mleczko) |
| kolejarz |
pią, 18 gru 2009 - 16:27
Post
#11
|
|
AntyFan Grupa: Użytkownicy Postów: 2,622 |
Słowo się rzekło, kobyłka u płotu. Wot jest i rassolnik. Pielmieni można lepić. pielmieni nie są związane z rassolnikiem i poczciwy bulion też komponuje się pyszotnie. Mam już przepis na farsz rybio-grzybowy i wątróbkowo-cebulasty i jak tylko kompa dopadnę to zamieszczę. Istnieje też wersja wegetariańska pielmieni: dynia rzepa brukiew(!) i mam obiecany przepis więc ciąg dalszy nastąpi -------------------- God save the Queen a.k.a. a safety pin And her fascist regime They made you a moron Potential H-bomb |
| kolejarz |
pią, 18 gru 2009 - 18:54
Post
#12
|
|
AntyFan Grupa: Użytkownicy Postów: 2,622 |
Jedno w pielmieniach jest najważniejsze: robi się je z mięsa surowego! W tym tkwi różnica między nimi a pierogami. Też słyszałam, że Rosjanie nadziewają je nieraz rybą zamiast mięsem. Aha - klasycznie gotuje się je w bulionie. Pielmieni w rosole nie kuszała, chociaż rosół z czymś w podobie - w sensie z kołdunami nie jest mi obcy. To w końcu prawie jak pielmieni, tylko że w rozmiarze miniaturkowym. I też jest w nich surowe mięso (wołowe - nieraz zmieszane z jagnięciną), i cebula, i czosnek i obowiązkowo majeranek. A żeby nie były za suche dodaje się... Matko Przenajświętsza... łoju wołowego. Każdy ma swój smak... Nie Agrafko pielmieni nie gotuje się w rosole, bulionie, czy nawet w ogórkowym rassolniku. Woda wrząca wystarczy -------------------- God save the Queen a.k.a. a safety pin And her fascist regime They made you a moron Potential H-bomb |
| kolejarz |
wto, 22 gru 2009 - 17:35
Post
#13
|
|
AntyFan Grupa: Użytkownicy Postów: 2,622 |
Farsz do pielmieni inaczej:
200 gr suszonych grzybów 800 gr filetów z ryby (łosoś, jesiotr, tuńczyk lub halibut są najlepsze) 3-4 cebule sól pieprz olej To akurat jest farsz który w przeciwieństwie do mięsnego wymaga wstępnej obróbki cieplnej. Namoczone uprzednio grzyby, rybę i cebulę mielimy i do miękkości podsmażamy na oleju, dosmaczamy solą i pieprzem, dalej jak w każdym przepisie formujemy pielmieni, gotujemy i .... smacznego. Te są również bardzo smaczne nie gotowane a zapieczone w piekarniku -------------------- God save the Queen a.k.a. a safety pin And her fascist regime They made you a moron Potential H-bomb |
![]() ![]() |
|
Wersja Lo-Fi | Aktualny czas: sobota, 26 maj 2012 - 07:47 |