IPB

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 
Reply to this topicStart new topic
> Chleb Na Zakwasie, czyli prawdziwy chleb , bez drozdzy
trobakowski 
post nie, 07 lut 2010 - 23:24
Post #1


AntyFan
Group Icon

Grupa: Użytkownicy
Postów: 15
Antyradio: 94 FM
Skąd: okolice warszawy




Kazdy z nas / was niejednokrotnie probowal upiec chleb, ba ! pewnie nawet tego dokonal i wszyscy domownicy sie zachwycali posmakiem swojskiego chleba, ale pewnie tez wielu z was zauwazylo ze chleb po wystygnieciu nie jest juz taki super, zajezdza nieco drozdzami, dnia nastepnego zaczyna sie kruszyc... najlepiej problem pominac i sie do tego nie przyznawac smile.gif, dlugo tak robilem i wreszcie powiedzialem : STOP badziewiastemu pieczywu, czas na dobre pieczywo. Tak wiec po wielu chlebach z dodatkami, z oliwa, otrebami, rozgotowanymi ziemniakami, ryzem i innymi wynalazkami ktore mialy wydluzyc zywotnosc chleba przyszedl czas na refleksje : przeciez chleb jest pieczony od tylu lat... i nie jest to nic trudnego... wiec to musi byc PROSTE ! i iiiii uwaga, TO JEST PROSTE. ponizej podam przepis / instrukcje na chleb na zakwasie, ktory nawet po 5 dniachod upieczenia nie wysycha, nie kruszy sie, jest smaczny.
a dlaczego ?
bo nie jest na drozdzach, tylko na zakwasie.

Przepis na zakwas :

do litrowego słoika wsypujemy dwie kopiaste łyżki mąki ŻYTNIEJ (wiem że nie łatwo taka ostatnio kupic, ale jest np w kauflandzie)
dolewamy wody do polowy obiętości i mieszamy do uzyskania jednolitej cieczy,

następnie słoik przykrywamy gazą i odstawiamy gdzies w kuchni na dwa lub dwa i poł doby,
rozczyn będzie sie rozdzielał, tzn, mąka będzie opadała i bedzie sie u gory pojawiala warstwa wody, a na dole warstwa mąki, warto 1-2 razy na dobe zamieszać .


po dwoch dniach, a może po 2 i pól możemy przystąpić do wypiekau chleba

a wiec po kolei, krok po kroku

1. bierzemy dwie keksówki
2. smarujmy keksowki od wewnetrznej strony tłuszczem, może być margaryna, ja smaruje oliwą
3. wysypujemy keksówki mąką żytnia lub pszenną, bez różnicy
4. zakwas wlewamy do dużego gara lub dużej misy, ja wlewam do ceramicznej misy o srednicy 50 cm,
5. do zakwasu wsypujemy łyżeczkę soli
6. do posolonego zakwasu wsypujemy 1 kg przennej mąki
7. dosypujemy jeszcze dwie kopiaste łyżki żytniej mąki
8. nastawiamy piekarnik na 40-50 stpni
9. zarabiamy ciasto dolewając wody do uzyskania ciasta które odchodzi od miski jednak jest luźne i klejące
10. przekładamy ciasto do dwoch keksówek, powinny sie wypełnic do połowy
11. piekarnik powinien sie juz zagrzac, wiec go wyłączamy i wkładamy formeki do piekarnika
12. zamykamy piekarnik i czekamy az wyrosnie

i teraz UWAGA,

ciasto na zakwasie rosnie bardzo długo, w porównaniu z ciastem drożdzowym może się wydawać ze nie rośnie, ale prosze mi uwierzyc ono rosnie, mniej wiecej po 5-6 godzinach w ciepłym piekarniku foremki powinny sie wypełnic ponad górną krawędź, lub w najgorzym razie do 5/6 wysokości, wtedy przystepujemy do wypiekania

13. nastawiamy temperature na 200 stopni celcjusza
14. ustawiamy termoobieg
15. nastawiamy czas na 30 minut

po 30 minutach mozemy

16. wyciagnac chleby z foremek i "dosuszyc" je jeszcze przez 10 minut

nastepenie wyciągamy towar z piekarnika, czekamy az troche przestygnie i pałaszujemy

Przepis testowany wielokrotnie, wczesniejsze chleby ktore robiłem na drożdzach były dobre, ale nie były niczym nadzwyczajnym, chleb na zakwasie to jest na prawde magia,

a teraz wersja da niecierpliwych smile.gif

kupujemy w sklepie barsz biały w butelce, taki jaki sie kupuje na żurek, następnie wmawiamy sobie że to jest zakwas i przystepujemy do relalizacji przepisu od punktu 1 czyli :

1. bierzemy dwie keksówki
...

do dzieła, smacznego

mam nadzieje ze wam sie uda... nie zapominajcie że aby chleb był smaczny potrzeba :

odrobina wiary w siebie i robić to z sercem , domownicy będą zachwyceni a wy będziecie wychwalani pod niebiosa




User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
AntyFani.pl
post nie, 07 lut 2010 - 23:24
Post #











Go to the top of the page
Quote Post
agrafka 
post pon, 08 lut 2010 - 00:00
Post #2


Redaktor
Group Icon

Grupa: Redakcja
Postów: 9,728
Antyradio: 94 FM
Skąd: Warszawa, dokładnie Bielany




CYTAT(trobakowski @ nie, 07 lut 2010 - 23:24) *

Kazdy z nas / was niejednokrotnie probowal upiec chleb, ba ! pewnie nawet tego dokonal i wszyscy domownicy sie zachwycali posmakiem swojskiego chleba, ale pewnie tez wielu z was zauwazylo ze chleb po wystygnieciu nie jest juz taki super, zajezdza nieco drozdzami, dnia nastepnego zaczyna sie kruszyc... (...)

Owszem, prawie ze wszystkim się zgadzam, a na pewno z tym, że samodzielnie upieczony chleb wzbudza zachwyt i daje ogrom satysfakcji. Znam to uczucie z autopsji. biggrin.gif
Piekłam na drożdżach, zniechęciwszy się odrobinę procesem przygotowywania zakwasu. Przepis na 'mój' zakwas różni się od Twojego tym, że mąkę z wodą dodaje się i dolewa dwukrotnie (w ciągu dwóch kolejnych dni), zanim zakwas można uznać za gotowy do wypieku chleba. W tak zwanym międzyczasie, czyli w oczekiwaniu na trzecią dobę, kiedy to powinien już być dobry trochę pachnie... że tak to ujmę.

Mój chleb na drożdżach nie kruszy się (jako i Twój), drożdżami nie zalatuje i generalnie trzyma jakość nawet przez tydzień. A wygląda tak: KLIK. Robi się go zupełnie bezstresowo i... chyba krócej niż Twój. Tak czy siak, dobrze, że w książce kucharskiej jest taka różnorodność. smile.gif

A w ogóle gdzieś Ty był, jak Cię nie było?


--------------------
Są takie chwile w życiu żółwia, że musi komuś dać w mordę.
(Andrzej Mleczko)
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
trobakowski 
post pon, 08 lut 2010 - 00:15
Post #3


AntyFan
Group Icon

Grupa: Użytkownicy
Postów: 15
Antyradio: 94 FM
Skąd: okolice warszawy




CYTAT(agrafka @ pon, 08 lut 2010 - 00:00) *

Przepis na 'mój' zakwas różni się od Twojego tym, że mąkę z wodą dodaje się i dolewa dwukrotnie (w ciągu dwóch kolejnych dni), zanim zakwas można uznać za gotowy do wypieku chleba. W tak zwanym międzyczasie, czyli w oczekiwaniu na trzecią dobę, kiedy to powinien już być dobry trochę pachnie... że tak to ujmę.


no własnie, za dużo komplikacj,i ja to robie tak, zaczynajac od koncowego etapu przepisu: wrzucam ciasto do foremek, a nastepnie do piekarnika i w tym samym czasie wsypuje make do sloika i zalewam woda, w tak zwanym miedzyczasie chleb rosnie, spozywamy te dwa bochenki w ciagu 2-2.5 dnia i w tym czasie zakwas juz dojzewa... cykl ciągły smile.gif

CYTAT(agrafka @ pon, 08 lut 2010 - 00:00) *

Mój chleb na drożdżach nie kruszy się (jako i Twój), drożdżami nie zalatuje i generalnie trzyma jakość nawet przez tydzień. A wygląda tak: KLIK. Robi się go zupełnie bezstresowo i... chyba krócej niż Twój. Tak czy siak, dobrze, że w książce kucharskiej jest taka różnorodność. smile.gif


ano dobrze, dobrze ze różnorodność jest, każdy ma szanse trafić na coś swojego... ja dugo szukałem, eksperymetnowałem i doszedłem do wprawy z przepisem jaki opisałem, nie trzeba robić zaczynu, nie trzeba nic przesiewac, mąka najtansza i najprostsza, itd..., moj przepis wyduża się tylko czas robienia zakwasu, ale jak już sie wejdzie w rytm, to jest szybciutko, no dobra... na drożdzach rosnie 30 minut, na zakwasie 6 godzin smile.gif

CYTAT(agrafka @ pon, 08 lut 2010 - 00:00) *

A w ogóle gdzieś Ty był, jak Cię nie było?


oj... sporo mam zainteresowan, ale : wędziłem i serowarzyłem, no i opracowywałem przepis na chleb idealny smile.gif
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post

Reply to this topicStart new topic
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:

 




- Wersja Lo-Fi Aktualny czas: sobota, 04 wrzesień 2010 - 06:23