IPB

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 
Reply to this topicStart new topic
> Barszcz Wiśniowy, W/g Pani Hani
eryk 
post nie, 09 lip 2006 - 16:44
Post #1


AntyFan
Group Icon

Grupa: Użytkownicy
Postów: 3,179
Antyradio: 94 FM
Skąd: Żoliborz/Dublin




Pani Hania zaproponowała zupę, na którą składają się:
wiśnie ( 1 kg?) nie drylowane (ponieważ wypluwanie pestek trakcie jedzenia P. Loroch uważa za niedopuszczalne sugeruje drylowanie tychże wcześniej wink.gif),
2-3 jabłka,
łyżeczka mąki ziemniaczanej,
łyżeczka śmietany,
ziemniaki z okrasą i koperkiem

Wiśnie gotujemy z pozbawionymi gniazd nasiennych, pokrojonymi w cząstki jabłkami, zaprawiamy mąka ziemniaczaną i śmietaną i wystudzamy. Podajemy z ziemniakami ze skwarkami i koperkiem. Na pestki stawiamy talerzyk.

Przy tym przepisie powstało wiele pytań, bo np. jeśli w składzie nie ma buraków czerwonych to czemu to nazywa się to barszcz? dlaczego wiśnie nie drylowane a potem wyplute pestki odrzucamy na specjalnie podstawiony talerzyk? Jak się komponuje, (właściwie) chłodnik z wiśni, z okraszonymi skwarkami i koperkiem ziemniakami? ohmy.gif Te pytania pozostały bez odpowiedzi.
Na pytanie o pestki znalazłem odpowiedź, jeśli się nie chce lub nie może usunąć pestek przed gotowanie to w trakcie jedzenia nie ma wyjścia ... znaczy można połknąć wink.gif tongue.gif


--------------------
there's no dick in the village
eryk@antyfani.pl

'Bo zły avatar boli przez całe forum...'
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
AntyFani.pl
post nie, 09 lip 2006 - 16:44
Post #











Go to the top of the page
Quote Post
agrafka 
post nie, 09 lip 2006 - 23:29
Post #2


Redaktor
Group Icon

Grupa: Redakcja
Postów: 10,158
Antyradio: 94 FM
Skąd: Warszawa, dokładnie Bielany




Witaj Eryku, wywołałeś mnie do odpowiedzi. Strasznie się cieszę, że mój przepis na barszcz wiśniowy poruszył nie tylko P. Lorocha, znawcę sztuki kulinarnej. Jeśli pozwolisz, skoryguję tylko nieco to, co było na antenie lub zabrakło na antenie, a co Ty mniej lub bardziej dokładnie powtórzyłeś. Zacznę od nazwy, z czym nie mógł pogodzić się PL, wciskając na siłę do mojego barszczu buraki. Kto powiedział, że barszcz ma kojarzyć się wyłącznie z tym czerwonym warzywkiem? A barszcz biały, nazywany nieraz żurkiem? Ale to szczegół. Przepis na barszcz wiśniowy pochodzi od mojej Babci, nazwa zupy też. Nigdy nie wnikałam, dlaczego tak nazywa się i już nie dowiem się, bo Babci z nami nie ma. Podejrzewam, że to z powodu tych kartofli, które są okraszone skwarkami i posypane koperkiem. W taki sposób (z kartoflami) można podawać przecież barszcz czerwony z najprawdziwszych buraków. W mejlu wyjaśniającym do PL wyraziłam nadzieję, że chyba nikt nie pomyślał, że te okraszone skwarkami i posypane koperkiem kartofle wkłada się na talerz i zalewa ostudzonym barszczem!!! To nie zupa owocowa z kluskami!!! Kartofle do barszczu wiśniowego podaję zazwyczaj w misce (dwóch) – w zależności od tego ile osób siedzi przy stole. Każdy sięga do kartofli swoją łyżką, a flakóweczkę z barszczem ma przy sobie. To tak, jak podczas letniej sielanki na wsi siedzi się przy stole pod gruszą i je zimne wiejskie zsiadłe mleko zgarniając z misy – jednej wspólnej dla biesiadników – kartofle. Mogę zrozumieć, iż nie każdemu podoba się sposób pozbywania się pestek. Wiem, może dla niektórych mało elegancki, ale barszczyk wiśniowy jadamy w warszawskim zaciszu domowym, nie w restauracji, przestrzegamy przy tym zdecydowanie dobrych manier przy stole, pestek nie połykamy i nie pstrykamy nimi we współbiesiadników, nie siorbiemy i nie mlaskamy. Pełna kultura, chociaż zupa taka prosta. Jeszcze jedno - te proporcje: 1 kg wiśni, 2 jabłka, trochę cukru, łyżeczka a nie łyżka mąki ziemniaczanej, mogą być. Na wymyślne dania, których przepisy nieraz słyszę na antenie, dałabym się zaprosić mężowi do restauracji. Ale zdecydowanie wolę sama coś wymyślić. Wszystko jasne? Pozdrawiam.

Hanna
Tu występuję zazwyczaj jako Agrafka, zarejestrowana antyfanka


--------------------
Są takie chwile w życiu żółwia, że musi komuś dać w mordę.
(Andrzej Mleczko)
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
theagata 
post nie, 09 lip 2006 - 23:31
Post #3


AntyFan
Group Icon

Grupa: Użytkownicy
Postów: 2,452
Antyradio: 94 FM
Skąd: Chomiczuffka




to danie określiłabym jako ziemniaki + kompot wiśniowy z zasmażką laugh.gif



CYTAT(eryk @ Jul 9 2006, 16:44) *

można połknąć


tak. i czekać na efekty rolleyes.gif


--------------------
NIE WOLNO ZJADAĆ INNYCH ANI CHŁEPTAĆ CZYJEJŚ KRWI

http://www.terazrock.pl/user.php?UserId=213

http://www.myrock.pl
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
eryk 
post pon, 10 lip 2006 - 09:01
Post #4


AntyFan
Group Icon

Grupa: Użytkownicy
Postów: 3,179
Antyradio: 94 FM
Skąd: Żoliborz/Dublin




CYTAT(agrafka @ Jul 9 2006, 23:29) *
Każdy sięga do kartofli swoją łyżką, a flakóweczkę z barszczem ma przy sobie. To tak, jak podczas letniej sielanki na wsi siedzi się przy stole pod gruszą i je zimne wiejskie zsiadłe mleko zgarniając z misy – jednej wspólnej dla biesiadników – kartofle. Mogę zrozumieć, iż nie każdemu podoba się sposób pozbywania się pestek. Wiem, może dla niektórych mało elegancki, ale barszczyk wiśniowy jadamy w warszawskim zaciszu domowym, nie w restauracji, przestrzegamy przy tym zdecydowanie dobrych manier przy stole, pestek nie połykamy i nie pstrykamy nimi we współbiesiadników, nie siorbiemy i nie mlaskamy. Pełna kultura, chociaż zupa taka prosta.

Super clapping.gif teraz idea dania jest bardziej jasna myśle, że każdy z nas będąc w mniej zobowiązujących mmiejscach czy okolicznościach rofl.gif pozwala sobie na luz. Co do nazywnictwa to może twoja babcia pewnego upalnego lata po prostu mówiąc, że przygotowuje barszcz nie miała buraków i wpadła na taki pomysł... pardon.gif smile.gif a że juz wszyscy wiedzieli że ma to być barszcz to tak juz zostało laugh.gif laugh.gif laugh.gif good.gif .
I dzięki za inormację o składnikach, przyznaję, że pierwszą część audycji słuchałem sprzątając mieszkanie a drugą jadąc samochodem ph34r.gif pardon.gif I na koniec, gratulując ci babci, namawiam do podzielenia się swoimi przepisami w temacie MENU.


--------------------
there's no dick in the village
eryk@antyfani.pl

'Bo zły avatar boli przez całe forum...'
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
agrafka 
post pon, 10 lip 2006 - 13:53
Post #5


Redaktor
Group Icon

Grupa: Redakcja
Postów: 10,158
Antyradio: 94 FM
Skąd: Warszawa, dokładnie Bielany




Theagato, sorry, będę szczera do bólu. Powaliłaś mnie określeniem ‘kompot wiśniowy z zasmażką’!!! Zasmażka to zupełnie inna bajka (roztopiony na patelence tłuszcz, w którym zasmaża się mąkę). I to dodałabyś do kompotu? Ohyda. W moim przepisie, barszcz ‘zaprawia się’ - czyli mąkę ziemniaczaną miesza się z odrobiną zimnego ‘kompotu’ tak, aby nie było grudek i wlewa do garnka z resztą tegoż. Oczywiście zaprawiony barszcz trzeba doprowadzić do wrzenia, bo mąka jest w gruncie rzeczy surowa. Potem wystudzić itd. itd. Pozdrawiam smile.gif))
agrafka


Jeszcze słowo do Eryka. Z przyjemnością pomieszam z antyfanami w garach. Jakieś preferencje? Od czego zacząć? Ściskam smile.gif))
agrafka


--------------------
Są takie chwile w życiu żółwia, że musi komuś dać w mordę.
(Andrzej Mleczko)
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
eryk 
post pon, 10 lip 2006 - 22:35
Post #6


AntyFan
Group Icon

Grupa: Użytkownicy
Postów: 3,179
Antyradio: 94 FM
Skąd: Żoliborz/Dublin




CYTAT(agrafka @ Jul 10 2006, 13:53) *

Z przyjemnością pomieszam z antyfanami w garach. Jakieś preferencje? Od czego zacząć? Ściskam smile.gif))
agrafka

Nie ma przymusu w tym temacie. Jeśli chcesz zacząć od ciasta to dobrze a jeśli od zawijanego boczku w foliowym rękawie to twoja sprawa. Osobiście postaram się o jakieś jarskie historie, bo lubię warzywa i aktualnie jest ich w bród. Na przyszłość to może wprowadźmy politykę (trudne słowo wink.gif )asertywności i tolerancji rolleyes.gif . BTW moja żona jada... żółty ser z dżemem shok.gif truskawkowym np. tease.gif rofl.gif


--------------------
there's no dick in the village
eryk@antyfani.pl

'Bo zły avatar boli przez całe forum...'
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post
Maks
post czw, 13 lip 2006 - 11:39
Post #7


AntyFan
Group Icon

Grupa: Użytkownicy
Postów: 18
Skąd: Wawa / NDM




CYTAT(eryk @ Jul 10 2006, 22:35) *

(...) BTW moja żona jada... żółty ser z dżemem shok.gif truskawkowym np. tease.gif rofl.gif


A co, smacznego smile.gif Mnie się kiedyś trafiło jeść szynkę z miodem tongue.gif

@agrafka

Mieszaj w garnkach ile wlezie smile.gif Ja lubię czasem smakować różnych eksperymentów smile.gif Mam nadzieję, że już niedługo będę miał okazję wydziwiać kulinarnie z własną małżonką we własnym domu smile.gif

PS. Do tej pory jedynie "wymyśliliśmy" kotlety z piersi kurczaka w cieście naleśnikowym wink.gif Pycha smile.gif
User is offlineProfile CardPM
Go to the top of the page
+Quote Post

Reply to this topicStart new topic
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:

 




- Wersja Lo-Fi Aktualny czas: sobota, 26 maj 2012 - 05:20