![]() ![]() |
| Leona Cassiani |
pią, 06 lip 2007 - 22:48
Post
#1
|
![]() AntyFan Grupa: Użytkownicy Postów: 325 Antyradio: 106,4 FM Skąd: Bytom |
Ja wiem, że to prawie pięcioletni zabytek, ale grzech o nim nie wspomnieć!
Panie i Panowie: oto sama słodycz! Balsam dla duszy, woda dla spragnionego ciała, poskromienie dla złośnicy (choć czasem i bywa jak rozzłoszczenie poskromionego) Otóż przedstawiam Państwu "dziki", dwupłytowy album fascynującego zespołu Aerosmith. Dlaczego dziki? Nie wiem czy "nielegalny" byłoby dobrym słowem. Otóż płyta została wydana bez zgody i pewnie wiedzy samego zespołu. Wydawnictwo Geffen, z którym Aerosmith właśnie się żegnał, postanowiło wydobyć ostatnie sztabki złota z tej kopalni i tak powstała antologia "Young Lust". I zapewne album zostałby wygwizdany przez prawdziwych fanów zespołu, ale jak tu gwizdać na taką perełkę! Dwie płyty i aż 34 najsmaczniejsze kąski z kariery zespołu Stevena Tylera. Dysk "lewy" (a raczej powinnam napisać "lewa pierś") mieści w sobie nieco niedoceniane ale jakże znakomite kawałki typu: "Let the music do the talking" czy "Monkey on my back". Znajdują sie tu także wielkie hity takie jak : "Janie's got a gun" czy "Love in elevator". Rarytasem jest tu również duet Aerosmith i Run-D.M.C w piosence "Walk this way". Krążek drugi (a zarazem "prawa pierś";p) mieści w sobie soczyste nowości, jeszcze jędrne starocie i cztery kawałki koncertowe. Znajdziemy tu "Amazing" z orkiestrą, "Livin' On the Edge" w wersji akustycznej, "Eat the rich" z oryginalnym wejściem rapującego Tylera, a nawet cover the Doors "Love me two times". Cały album wbija w fotel i już pierwsze minuty rozwiewają wyrzuty sumienia z powodu kupna płyty, której Aerosmith sobie nie życzyli. Chociaż założe się, że właśnie dzięki temu albumowi, lista fanów zespołu zwiększyła się diametralnie. Okładka spełnia wszystkien wymagania jeśli chodzi o estetykę, kolorystykę i kontrowersję:) W środku znajdziemy sporą książeczkę z historią zespołu (szczególnie jeśli chodzi o historię związaną z wytwórnią Geffen oczywiście) i odpowiedź na motywy powstania niektórych utworów. Jeśli chodzi o minusy, to naliczyłam tylko dwa, ale za to dośc dotkliwe: 1. Brak utworu "Kings and Queens" który to jest dla mnie pieszczątą w najgorsze dni 2. Dostępność płyty. Jak wcześniej wspomniałam, z racji tego że płyta jest "wilde" większość sklepów wycofało ją z dystrybucji. Ja sama zdobyłam płytę po roku poszukiwań i na dodatek znalazłam ją dopiero w Anglii. Ale warto było! |
| AntyFani.pl |
pią, 06 lip 2007 - 22:48
Post
#
|
|
|
|
| Aśka111 |
sob, 07 lip 2007 - 10:04
Post
#2
|
|
AntyFan Grupa: Użytkownicy Postów: 426 Antyradio: 105 FM |
|
| Leona Cassiani |
sob, 07 lip 2007 - 13:34
Post
#3
|
![]() AntyFan Grupa: Użytkownicy Postów: 325 Antyradio: 106,4 FM Skąd: Bytom |
Ze sklepów muzycznych została wycofana pare lat temu. Miałam nadzieję że zostały jakieś ostatki w internetowych sklepach, ale mimo iż na stronie nic nie było napisane, płyty już nie posiadają:/ A obdzwoniłam chyba wszystkie możliwe sklepy. Można jeszcze co jakiś czas na aukcjach internetowych sprawdzać, ale nie liczyłabym na nie za bardzo:/ Sama znalazłam ją w końcu na e-bay, jakiś anglik sprzedawał. Po całkiem niskiej cenie zresztą.
|
![]() ![]() |
|
Wersja Lo-Fi | Aktualny czas: sobota, 26 maj 2012 - 04:58 |